Trudno było mi przejść obojętnie obok komentarza Piotra Nowosielskiego, prezesa justjoin.it i rocketjobs.pl. Napisał on na swoim LinkedInie o nowej funkcji Microsoftu – People Skills – i trafia w sedno: „Microsoft wchodzi na rynek kompetencji. (...) To narzędzie może fundamentalnie zmienić sposób, w jaki firmy rozumieją talenty, planują rozwój i prowadzą wewnętrzną mobilność”.
Co to oznacza w praktyce? Jak zauważa Nowosielski, „People Skills nie opiera się na formularzach, deklaracjach czy ankietach. System samodzielnie analizuje dane z maili, dokumentów, spotkań i aktywności w firmie, by zbudować dynamiczny, aktualizowany w czasie profil kompetencji każdej osoby”. I to jest właśnie ten punkt przełomowy – koniec zgadywania, kto co potrafi. Albo jak celnie podsumowuje autor: „Microsoft nie pyta, co potrafisz. Patrzy, co robisz. I w tym właśnie tkwi różnica”.
Ale to dopiero początek. Piotr Nowosielski zwraca uwagę na większy obraz: „Nowy Skills Agent ma pomóc w łączeniu ludzi z projektami, ekspertami i ścieżkami rozwoju. (...) Wszystko w czasie rzeczywistym, bez potrzeby ręcznego zarządzania tabelkami”. Dla liderów to nowe narzędzie planowania zasobów i analizowania luk kompetencyjnych. Dla pracowników – podpowiedź, co rozwijać i od kogo się uczyć.
Najciekawszy jest jednak potencjalny kierunek, który rysuje Piotr: „Jeśli Microsoft zacznie udostępniać te dane na zewnątrz, pojawi się zupełnie nowy ekosystem: rekrutacja i rozwój oparty na danych, a nie na CV”. I to może być naprawdę ogromna zmiana.
Pełna zgoda – jeśli ktoś jeszcze myśli o kompetencjach wyłącznie przez pryzmat CV, certyfikatów i deklaracji, może się wkrótce bardzo zdziwić.H


