Dzwoni telefon... Znowu dzwoni i dzwoni. Ja ciągle na spotkaniach. Dzwoni kolejny raz. W końcu przerywam spotkanie i odbieram - nie znam numeru, ale może coś się stało? może córka dzwoni z telefonu koleżanki?

- Dzień dobry, tu Pani X z Urzędu Skarbowego. Czy rozmawiam z Panią Agnieszką?
- Tak, dzień dobry.
- Dzwonię do Pani ponieważ ma Pani nieprawidłowo wypełniony dokument (X) z roku 2022. Proszę się nie denerwować, kwoty i rozliczenie jest prawidłowe, ale potrzebna jest korekta. Kiedy mogłaby się Pani do nas pofatygować? (zwracam uwagę na słowo: POFATYGOWAĆ).
- Jeśli to pilne to nawet jutro- odpowiadam.
- Wspaniale, umawiam Pani wizytę na godz 13:40. Zapraszam, będę na Panią czekać.

No więc pojechałam. Przychodzi bardzo sympatyczna i profesjonalna Pani. Tłumaczy mi na czym ma polegać korekta, pomaga wypełnić dokumenty i z uśmiechem na twarzy jeszcze raz dziękuje, że przyjechałam.

Jestem w szoku.

Ja również serdecznie Jej podziękuję. Mówię, że dawno ktoś tak profesjonalnie mnie nie obsłużył w sprawach urzędowych. Pani powiedziała, że zawsze stara się pomóc, ale niestety nie każdy chce taką pomoc przyjąć. Często zaproszona osoba przyjeżdża, ale z awanturą, że urzędnik się czepia. Rozumiem, przykro mi, że ma Pani różne doświadczenia- mówię, ja jeszcze raz dziękuję i życzę dobrego weekendu.

Wyszłam z hasztagCustomer Experience na 100!

Czasami jedna osoba, jeden kontakt potrafi zmienić wizerunek całej organizacji. Myślę, że warto dostrzegać zmiany na plus w obsłudze klienta- podatnika. Pozytywne rzeczy też się dzieją chociaż w nagłówkach nie przebijają się często.

PS Urząd Skarbowy w Pruszkowie.