Lotte Wedel postanowił przeprowadzić eksperyment, który na pierwszy rzut oka wygląda jak kolejny benefit pracowniczy. Firma testowo wprowadza jeden dodatkowy wolny piątek w miesiącu, dając pracownikom w sumie 12 dodatkowych dni wolnych w roku. Nie chodzi jednak wyłącznie o skrócenie czasu pracy. Znacznie ciekawsze jest pytanie, na które Wedel próbuje znaleźć odpowiedź: czy większa swoboda w zarządzaniu własnym czasem może sprawić, że ludzie będą pracować lepiej, a nie dłużej?
To pytanie coraz częściej pojawia się w organizacjach na całym świecie. Przez dekady przyzwyczailiśmy się mierzyć efektywność liczbą godzin spędzonych w pracy. Tymczasem rzeczywistość coraz wyraźniej pokazuje, że czas pracy nie zawsze przekłada się na wartość, jaką tworzą pracownicy. Być może ważniejsze od tego, ile czasu ludzie spędzają przy biurku, jest to, z jaką energią i koncentracją do niego wracają.
Dobrostan nie jest już dodatkiem do pracy
Najciekawsze w decyzji Wedla nie jest sam dodatkowy dzień wolny. Interesujące jest to, że firma otwarcie mówi o eksperymencie. Nie zakłada z góry, że rozwiązanie okaże się sukcesem, ale chce obserwować jego wpływ na produktywność, odpowiedzialność zespołów, koncentrację na celach i sposób organizowania pracy.
Myślę, że to bardzo dojrzałe podejście. W Human Experience często powtarzamy, że organizacje powinny projektować doświadczenia ludzi w oparciu o dane, a nie przekonania. Nie wszystko da się przewidzieć w sali konferencyjnej. Niektóre rozwiązania trzeba po prostu sprawdzić w praktyce. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na coś jeszcze. Wedel nie komunikuje dodatkowego wolnego piątku jako nagrody. Mówi o zaufaniu, energii i jakości pracy. To subtelna, ale bardzo istotna różnica.
Czas staje się nową walutą
Jeszcze kilka lat temu większość benefitów koncentrowała się wokół pieniędzy lub dodatkowych świadczeń. Prywatna opieka medyczna, karta sportowa czy ubezpieczenie były sposobem na budowanie atrakcyjności pracodawcy. Dziś coraz większą wartość ma coś znacznie trudniejszego do zaoferowania - czas. Nieprzypadkowo Wedel od lat buduje swoją komunikację wokół idei "czasu razem".
Wcześniej firma wprowadziła program „Słodkie Usprawiedliwienie”, umożliwiający pracownikom skorzystanie z dodatkowych godzin na spędzenie czasu z bliskimi. Publikowała również raport pokazujący, że większości Polek i Polaków najbardziej brakuje właśnie wspólnych chwil z rodziną i przyjaciółmi. Dodatkowy wolny piątek nie wydaje się więc przypadkowym benefitem. Jest kolejnym elementem konsekwentnie realizowanej filozofii, w której czas staje się jednym z najważniejszych zasobów wpływających na jakość życia.
Employee Experience to także odwaga eksperymentowania
Projektowanie doświadczeń pracowników nie polega wyłącznie na tworzeniu nowych benefitów. Coraz częściej oznacza gotowość do kwestionowania zasad, które przez lata wydawały się oczywiste.
Czy naprawdę każda organizacja musi pracować dokładnie pięć dni w tygodniu? Czy liczba przepracowanych godzin jest najlepszym wskaźnikiem zaangażowania? Czy obecność w biurze zawsze oznacza produktywność? Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Są jednak organizacje, które zamiast zakładać, że znają rozwiązanie, wolą je zweryfikować.
Właśnie dlatego pilotaż Wedla wydaje się ciekawy. Nie dlatego, że daje ludziom dodatkowy dzień wolny, ale dlatego, że pokazuje kulturę organizacyjną opartą na ciekawości i gotowości do uczenia się.
Największym benefitem może być zaufanie
W komunikacie dotyczącym programu pojawia się jeszcze jedno ważne słowo - zaufanie. Firma podkreśla, że eksperyment opiera się bardziej na zaufaniu niż kontroli. To być może najistotniejszy element całej inicjatywy. Wiele organizacji deklaruje, że ufa swoim pracownikom. Jednocześnie buduje procesy pełne akceptacji, raportów, monitoringu i kontroli. Zaufanie staje się wtedy hasłem zapisanym w prezentacji, a nie realnym doświadczeniem ludzi.
Jeżeli pracownik otrzymuje dodatkowy dzień wolny, ale jednocześnie organizacja wierzy, że będzie potrafił odpowiedzialnie zaplanować swoją pracę i osiągnąć cele, wysyła mu bardzo ważny komunikat: wierzymy w Twoją dojrzałość. To właśnie takie doświadczenia często budują zaangażowanie znacznie skuteczniej niż kolejne benefity.
Human Experience zaczyna się od zadawania właściwych pytań
Nie wiadomo jeszcze, czy pilotaż Wedla zakończy się sukcesem. Być może okaże się, że rozwiązanie wymaga zmian, a być może zostanie wdrożone na stałe. Dziś jednak to nie jest najważniejsze. Najcenniejsze wydaje się coś innego. Zamiast pytać, jak sprawić, żeby ludzie pracowali więcej, Wedel zadaje pytanie, jak stworzyć warunki, w których będą mogli pracować lepiej. I być może właśnie od takich pytań zaczyna się prawdziwy Human Experience. Nie od benefitów, lecz od odwagi, by spojrzeć na organizację z perspektywy człowieka, a nie wyłącznie liczby przepracowanych godzin.H







