Dostałem dzisiaj list z lat 90tych… a przynajmniej tak mi się wydaje. W liście dostarczonym przez Pocztę Polską dostałem przesyłkę z banku, w której znalazłem... płytę CD. Moja pierwsza myśl - co ja mam z tym zrobić? Nic w moim domu nie jest w stanie tego odczytać. Następnie padło pytanie od mojego syna: do czego to służy? Chyba pierwszy raz coś takiego widział. No i niby nic, ale tak mnie zaciekawiło, że zacząłem czytać treść tego listu... No i to jest hit: ta przesyłka ma mi przedstawić, co INNOWACYJNEGO w swojej ofercie przygotował bank. Facepalm. Kurtyna. Dobranoc.

